Cech


Ten artykuł dotyczy rzemiosła. Zobacz też: Cech w innych znaczeniach.

Cech (z niem. Zunft), w języku staropolskim Gildia, słowo pochodzące z języka dolnoniemieckiego „die Gilde”, ze staronordyjskiego gildi – nazwa oznaczająca zebranie, stowarzyszenie, następnie cech rzemieślniczy[1] – organizacja samorządu rzemieślniczego o charakterze społeczno-zawodowym, częściowo również gospodarczym, zrzeszająca rzemieślników jednego lub kilku pokrewnych zawodów, mająca na celu:

Przykłady: cech ślusarzy, cech murarzy, cech krawców, cech rzemiosł skórzanych itp. Potocznie terminem „cech” określa się również budynek będący siedzibą zarządu jakiegoś cechu i miejscem zbierania się jego członków.

Cechy są w środowiskach małych miast i wsi jedynymi, bądź jednymi z niewielu instytucji, aktywizujących miejscową społeczność. Organizują wystawy-kiermasze, współuczestniczą wraz z lokalną administracją w organizacji imprez ogólnomiejskich czy gminnych. Są organizacjami posiadającymi własne siedziby, przeważnie z dużymi salami konferencyjno-widowiskowymi. Organizacje te są więc często nie tylko organizatorami własnych, lecz także gospodarzami imprez, wymagających takich obiektów.

Cechy zrzeszają się w izbach rzemieślniczych. Obecnie w strukturach Związku Rzemiosła Polskiego funkcjonuje 479 cechów.

Obecnie cechy, jako organizacje zrzeszające przedstawicieli zawodów rzemieślniczych tracą na znaczeniu. Organizacjami, które obecnie spełniają rolę cechów, ale w stosunku do przedstawicieli wolnych zawodów są powoływane w drodze ustawy samorządy zawodowe np. samorząd lekarski, farmaceutów, adwokacki, radców prawnych, architektów i urbanistów.

Spis treści

Rys historyczny


Działalność rzemieślnicza wiąże się z powstaniem pierwszych miast. Już Kodeks Hammurabiego z XVIII w. p.n.e. pierwszy przewidział odpowiedzialność karną bądź cywilną za straty wynikłe z błędów w działalności zawodowej.

§ 229 Jeśli budowniczy wybudował komuś dom, a dzieła swego nie wykonał trwale i dom, który wybudował, zawali się i zabije właściciela, budowniczy poniesie karę śmierci. § 233. Jeśli murarz dom obywatelowi zbudował, a pracy swej nie sprawdził i mur się pochylił, murarz ten własnym kosztem mur ten umocni. § 235. Jeśli szkutnik barkę obywatelowi uszczelnił, a pracy swej nie wykonał solidnie i w tym samym roku barka ta utraciła stabilność, wadę okazała, szkutnik barkę tę rozłoży i ze środków swych własnych umocni, a barkę umocnioną właścicielowi barki odda.

Dowodzi to, że działalność taka istniała, brak danych, czy posiadała ramy organizacyjne.

W późnym Imperium Rzymskim rzemieślnicy byli przypisywani (łac. adscripti) do zakładów pracy, przymusowo zrzeszani w związkach zwanych corpora (l.pl. corpus łac. „ciało”)[2].

Cechy jako organizacje zrzeszające pokrewne warsztaty powstały w średniowieczu najpierw przy klasztorach, a następnie rozwinęły się w miastach w ślad za procesem urbanizacji kraju.

Prawa miejskie nadawane były przez władcę na wniosek pana i obejmowały między innymi prawo targowe (pozwolenie na urządzanie targów), pozwolenie na swobodne uprawianie rzemiosła, prawo składu (zmuszające przejeżdżających kupców do wystawiania swoich towarów na sprzedaż) i prawo mili (ograniczające konkurencję w handlu i rzemiośle), prawo sądowe (spory rozstrzygał sąd) i związane z nim prawo miecza, czyli prawo do zasądzania wyroków śmierci i określające jakie rodzaje kar za jakie przestępstwa można wykonywać (wiązało się to między innymi z powołaniem instytucji kata), prawo do wznoszenia fortyfikacji (które władca przekazywał miastu). Mieszkańcy miast mieli też niekiedy przyznawany przywilej zwalniający ich od płacenia ceł na obszarze całego kraju.

Jedną z najważniejszych cech przywileju lokacyjnego miasta była zasada zbiorowego władania nadaną ziemią. Prowadziło to do ukształtowania specyficznego charakteru samorządu miejskiego.

Pierwsze wzmianki o będących jednocześnie zdunami i garncarzami gdańskich pochodzą z 1374 roku. Podstawową produkcję ich warsztatów stanowił wyrób pieców.

O cechu snycerzy wrocławskich wiadomo, że istniał już w 1386 roku.

W Krakowie, gdy przedstawiciele poszczególnych gałęzi rękodzieła byli słabi liczebnie, łączyli się w jedną konfraternię (z łac. bractwo). W początkowym okresie istnienia cechów snycerze, tokarze, stolarze i malarze tworzyli wspólne bractwo, z którego stolarze wyodrębnili się w 1419 roku, utworzywszy własną korporację. Świetnie rozwijało się w Gdańsku konwisarstwo. Na początku wieku XVI czynnych tutaj było 10 warsztatów, a w latach 1532–1594 tytuł mistrza uzyskało 33 rzemieślników. Poza drobnymi wyrobami o poziomie tej gałęzi rzemiosła najlepiej świadczą trumny w Grobach Królewskich na Wawelu, archiwalnie stwierdzone dzieła konwisarzy gdańskich. Najstarszą z nich, z roku 1572, w której złożono zwłoki ostatniego z Jagiellonów – Zygmunta Augusta, zdobi sześć płaskorzeźb. W Poznaniu cech malarsko – snycerski wyodrębnił się dopiero w 1571 roku. Rozkwit ludwisarstwa warszawskiego szacuje się na lata 1520–1575. Spośród znanych mistrzów: rodzina Mrugawczyków, których najwybitniejszym przedstawicielem był Maciej (zm. 1564) wykonawca licznych dzwonów między innymi do kolegiaty Św. Jana w Warszawie. Działali też Wojciech i Wawrzyniec Łyszczowie i Aleksy Gocz oraz Maciej Drewno i jego syn Stanisław. Warsztaty te zaspokajały zapotrzebowanie na wyroby odlewnicze z obszaru Mazowsza.

W Starej Warszawie istniała z dawna zasada przynależności rzemieślników, obrabiających ten sam surowiec, do wspólnego cechu.

Układy te zmieniały się stosownie do zaistniałych w danym okresie okoliczności, mających wpływ na rozwój gospodarczy miast (wojny, pomory). W mniejszych miastach częściej dochodziło do akcji scalających zawody różnych branż. Z przywileju, regulującego stosunki społeczne i zawodowe „bractwa pospolitego” z 1769 roku w Pyzdrach, będącego rekonstrukcją statutu, spalonego w czasie pierwszego najazdu szwedzkiego, można odtworzyć obraz tych stosunków, jaki istniał w owym czasie w miastach królewskich.

W wieku ogólnego upadku rzemiosł w miastach i rozpowszechnienia się „partaczy” cechy stolarsko – rzeźbiarskie zachowały nadal swe znaczenie, a niekiedy nawet je rozszerzyły. Np. stolarnie kolbuszowskie zachowały wysoki poziom wytwórczości, trwający przez XVIII i początek XIX stulecia. Czynne były w tym okresie warsztaty snycerskie i meblarskie we Lwowie, Przemyślu, Brzozowie, Tarnowie, Kalwarii Zebrzydowskiej, Krakowie, Poznaniu, Płocku, Warszawie, Toruniu i Gdańsku, a na Śląsku we Wrocławiu i Nysie.

Organizacja


Udział we władzach miejskich

Księga praw miejskich Świdnicy z 1328 roku

(...)1. O rajcach. Po pierwsze co rok na św. Michała pięciu rajców, którzy stali wiernie w poprzednim roku na czele miasta, winno wybrać innych pięciu, tak jak to jest zwykłym obyczajem. Tymże [wybranym] poleca się i nakazuje pod przysięgą, aby miastu we wszystkich sprawach i rzeczach wiernie i zgodnie ze swym sumieniem przewodzili. 2. A tych pięciu rajców winno wybrać nowych ławników, których sędzia dziedziczny ma zaprzysiąc, że będą wedle ich sumienia przestrzegać prawa, zarówno wobec biednych, jak i bogatych, oraz że nie odstąpią od niego ani przez osobiste sympatie, ani przez przykrości, ani z żadnego innego powodu. 3.O rzemieślnikach. W tymże samym roku winni wszyscy mistrzowie rzemiosł za radą rajców wybrać nowych mistrzów [na starszych cechów], którym ma się rozkazać, aby byli rajcom posłuszni i poddani oraz których ma się zaprzysiąc, że będą stali wiernie na czele miasta i ich cechów, tak by byli pożyteczni cechom oraz spokojni i uczciwi wobec miasta [...].

Organizację bracką tworzyli na podstawie wilkierza cechowego:

Bierne i czynne prawo wyborcze mieli tylko bracia. Celem zrzeszenia była ochrona interesów zawodowych i regulowanie stosunków między wytwórcą a klientem. Statut ustalał rozdział zamówień i surowca między warsztaty, normy jakościowe wytworów, a także zakaz nieuczciwej konkurencji. Rzemieślnicy niezrzeszeni, zamieszkali w promieniu dwóch mil od miasta, mogli wystawiać swe wyroby do sprzedaży jedynie na jarmarkach. Np. w Gdańsku monopol zgodnie z królewskim przywilejem z 1678 r., do ślusarzy należało wykonywanie prac z kutego żelaza przy wyposażaniu budowli od fundamentu po szczyt, a także przy studniach, pompach, mostach i bramach.

Często czeladnicy zorganizowani byli w tzw. bractwa czeladnicze, będące przejawem sprzeciwu wobec obowiązków nakładanych na nich przez cechy, m.in. wysokie opłaty wpisowe, obowiązkowe wędrówki czeladnicze, czy utrudnianie promocji mistrzowskiej.

Prawa cechowe

Ze statutów cechów wrocławskich w XIII w. Miasta i mieszczaństwo średniowiecza do schyłku XV w. Teksty źródłowe do nauki historii w szkole. Opracował R.Heck, zeszyt 8. Warszawa 1959

Cyt. za: i statuty, których się mają trzymać igielnicy, druciarze, guzikarze, odlewnicy cyny i różańcarze –

(...) To są postanowienia.

  • Po pierwsze nikt nie ma rzemiosła wykonywać, kto by nie uzyskał prawa miejskiego i nie przyniósł dokumentu na wykonywanie swego zawodu. Raz na kwartał ma każdy towarzysz cechowy dawać jeden grosz do kasy.
  • Kto się zapisuje do nauki, ma dać cechowi 6 groszy.
  • Kto idzie na ranne zgromadzenie ze sztyletem albo inną bronią, ten ma cechowi zapłacić jeden grosz.
  • Kto złośliwie mówi na rannym zgromadzeniu, ten od takiego złośliwego słowa ma dawać jeden grosz.
  • Jeżeli jakiś czeladnik u swego mistrza się zapożyczy, ma mu to według prawa odsłużyć i żaden inny mistrz nie może go u siebie trzymać ani go wesprzeć pieniędzmi pod najwyższą karą.
  • Kto drugiemu jego czeladnika świadomie odbierze, ten ma miastu dać 6 groszy a cechowi łut
  • Nie ma także żaden wielki kowal ani żaden inny człowiek, który nie umie ciągnąć drutu, robić igieł swoimi narzędziami. Kto natomiast ciągnie drut, ten może robić. igły swoim narzędziem.
  • Jeżeli czeladnik odchodzi od swego mistrza i jest mu winien pieniądze, ma mu się prawo zająć suknie albo inne sprzęty i żaden mistrz nie może go u siebie trzymać, dopóki się z tamtym nie ugodzi.
  • Żonatego czeladnika żaden mistrz nie ma trzymać.
  • Także żaden igielnik, różańcarz nie ma mieć więcej czeladników jak trzech, dwóch, którzy biorą od niego zapłatę, i jednego ucznia, tak aby więcej nie miał razem jak trzech czeladników
  • Żelaza na stal nikt pod karą nie ma prawa obrabiać.
  • Także nikt nie ma prawa rzeczy żelaznych jako stalowe sprzedawać
  • Także jeżeli syn mistrza chce wstąpić do cechu, ma dać połowę stawki cechowej, miastu sześć groszy i cechowi sześć groszy.

Uwaga

  • Ranne zgromadzenie - zebranie mistrzów cechowych, na którym rozpatrywano sprawy danego cechu.
  • Łut - 1/16 grzywny, 3 gr.
  • Wielki kowal- kowal wykonujący grubsze roboty kowalskie, w przeciwieństwie do małego kowala wykonującego roboty bardziej precyzyjne, zbliżone do ślusarstwa. (...)

Postanowienia zjazdu krawców miast śląskich w Swidnicy Dokument rady miejskiej Świdnicy z 14 czerwca l361 r. Cyt. za: R. Heck, Polska w okresie monarchii stanowej 1346-1454. Wybór tekstów źródłowych, Warszawa 1955

(...)My rajcy miasta Świdnicy: Petza Richinbach, Hensel Zeman, Mikołaj Kestener, Mikołaj Wichindorff, Mikołaj Hoffeman, podajemy do wiadomości, że za wiedzą i przychylnością naszego pana Bolka l, księcia śląskiego, pana na Świdnicy, nasi krawcy wraz z innymi mistrzami ich rzemiosła niżej wymienionych miast: Świdnicy, Strzegomia, Dzierżoniowa, Kamiennej Góry, Jawora, Bolesławca, Lwówka, Lubania, Jeleniej Góry i innych miast należących do kraju wyżej wymienionego księcia Bolka, ponadto Wrocławia, Środy, Legnicy, Chojnowa, Złotoryi, Lubinia, Ziębic, Strzelina, Ząbkowic, Kłodzka, Oławy, Brzegu, Opola, Namysłowa, Oleśnicy i Bierutowa, porozumieli się w sprawie przestrzegania dla czci i pożytku ich rzemiosła niżej wymienionych punktów.

Punkty te pozwalamy także i polecamy naszym krawcom zachowywać pod karami oraz uchwalamy w ten sposób, jako niżej są spisane. [...]

  • 2. Również nie powinien żaden mistrz ani czeladnik nosić na swych spodniach dwóch kolorów. Który mistrz na to pozwoli lub temu nie będzie się sprzeciwiał, ten ma dać

dwa funty wosku.

  • 3. Również nie powinien żaden mistrz ani czeladnik nikomu łatać spodni nowym

suknem, chyba że tenże daje [sukno] na to. Który mistrz przeciw temu uczyni, powinien dać funt wosku.

  • 4. Również czeladnikowi szyjącemu jako towarzysz winno się dawać grosz na tydzień,

a młodszemu czeladnikowi jeden skojec na trzy tygodnie. Kto więcej swemu czeladnikowi daje, jako w tym piśmie napisano, i czyni to na przekór, ten powinien dać dwa funty wosku.

  • 5. Również jeśli czeladnik wędruje do obcych miast i wynosi coś w swym worku, temu powinni mistrzowie jego worek otworzyć i obejrzeć, co się w tym worku znajduje. Jeśli zdarzyłoby się, że byłby tenże [czeladnik] nieuczciwy, ma się go oddać do sądu [...].
  • 10. Również powinien każdy czeladnik chodzić ze swym mistrzem do kąpieli, a nie wysyłać [za siebie] innego czeladnika. A jeśli jakiś mistrz swemu czeladnikowi na to pozwoli, ten będzie winien 4 funty wosku [...].
  • 12. Również jeśli jakiś mistrz będzie schwytany na tym, że nie zwraca ludziom

w całości ich sukna, jeden, dwa czy trzy razy, ten powinien za każdym razem dać 4 funty wosku. Za czwartym razem decyzja w tej sprawie należy do rajców.

  • 13. Również gdzie znajdzie się fuszerów, winno się ich wraz z suknem dostarczyć do sądu i winno się ich wyganiać oraz nie przyjmować do bractwa w wyżej wymienionych miejscowościach […].
  • 15. Również kto wyprowadzi się w niezgodzie z powodu wyżej wymienionych rzeczy, tego nie powinno się tolerować ani do żadnego bractwa przyjmować.
  • 16. Również nie powinien żaden młody [czeladnik] nosić miecza ani noża, poza swym nożem do chleba. Który mistrz na to swojemu czeladnikowi pozwoli, ile tygodni on będzie go nosił, tyle funtów wosku mistrz ma dać.

Uwaga Bolesław II, Bolko Świdnicki (1312-1368) – książę świdnicki w latach 1326–1368. Współpracował z Władysławem Łokietkiem i Kazimierzem Wielkim, nosił im pomoc w czasie wojen z Krzyżakami. Ostatni niezależny władca piastowski Śląska. Po jego śmierci księstwo świdnickie przeszło pod panowanie króla czeskiego, Wacława IV.(...).

Zebrania cechu

Do takich spotkań dochodziło z okazji np.

Po złożeniu egzaminu zostawał majstrem cechu i obywatelem danego miasta (łac. album civile).

Życie religijne

Cechy fundowały w kościołach kaplice i ołtarze swoich świętych patronów. Uczestniczyły w procesjach religijnych pod chorągwiami cechowymi.

Obrona miasta

Zgoda króla czy księcia na wznoszenie fortyfikacji oznaczało przyjęcie przez mieszczan kolejnego, ważnego obowiązku, tj. samodzielnej obrony wznoszonych obwarowań. Ich poszczególne odcinki powierzano cechom, na których spoczywał obowiązek czuwania nad bezpieczeństwem i kondycją konkretnych baszt, bram i fragmentów łączących je murów, a w razie potrzeby czynnej ich obrony. Oznaczało to wykorzystanie istniejącej i sprawnie funkcjonującej struktury zawodowej do stworzenia nowej, miejskiej struktury obronnej.

Od nazw cechów wzięły się nazwy poszczególnych fragmentów obwarowań, np. Baszta Kotwiczników Baszta Stolarska. Baszta Tkaczy, Ciesielska. Karczmarzy, Pasamoników, czy Brama Szewska, Brama Rzeźnicza w Krakowie i we Wrocławiu. Bramy, jako najważniejsze i najbardziej newralgiczne elementy fortyfikacji, powierzano wstawiennictwu świętych (stąd np. Brama Floriańska w Krakowie, Mikołajska w Krakowie), lub też określano je wyróżnikiem topograficznym (np. Brama Pyskowicka, zwana też Wrocławską i Gliwicka w Bytomiu, Sławkowska – tak w Krakowie, jak i w Bytomiu – czy Świdnicka we Wrocławiu, a Krakowska w Lublinie, by poprzestać na tych kilku przykładach).

W celu wykształcenia sprawnych obrońców, znających żołnierskie rzemiosło, przynajmniej w minimalnym zakresie, którzy w razie potrzeby bez wahania będą mogli stanąć na murach, początkowo z łukiem, potem z kuszą, a od XVI w. z bronią palną w dłoniach, powstało Bractwo kurkowe, Towarzystwo Strzeleckie „Bractwo Kurkowe” w Krakowie, Cieszyńskie Towarzystwo Strzeleckie czy w Gdańsku Bractwo św.Jerzego (zobacz Dwór Bractwa św. Jerzego w Gdańsku).

Oznakowanie wyrobów


W Wikimedia Commons znajdują się multimedia związane z tematem:
Balthasar Behem Codex

Każdy mistrz w zawodzie miał prawo do oznaczenia swoich wyrobów:

Rzemieślnicy znani z innej działalności


Zobacz też


Zobacz w Wikiźródłach hasło Cechy w Encyklopedii staropolskiej
Zobacz hasło cechWikisłowniku
W Wikimedia Commons znajdują się multimedia związane z tematem:
Cech

Przypisy


  1. Zygmunt Rysiewicz. Słownik wyrazów obcych, 1954; Annales d’histoire du droit. PAN t. 58, w. 1-2, 2006.
  2. Géza Alföldy, Historia społeczna starożytnego Rzymu, Poznań 1998, s. 262n. Wiesław Litewski, Rzymskie prawo prywatne, Warszawa 1994 ​ISBN 83-01-11349-9​, s. 124.

Literatura


Linki zewnętrzne











Kategorie: Cechy rzemieślnicze | Historia gospodarcza średniowiecza | Rzemiosło artystyczne | Zawody rzemieślnicze




Informacje na dzień: 09.05.2021 07:23:58 CEST

Źródło: Wikipedia (Autorzy [Historia])    Licencja: CC-BY-SA-3.0

Zmiany: Wszystkie zdjęcia i większość powiązanych z nimi elementów projektu zostały usunięte. Niektóre ikony zostały zastąpione przez FontAwesome-Icons. Niektóre szablony zostały usunięte (np. „Artykuł wymaga rozszerzenia) lub przypisane (np.„ Przypisy ”). Klasy CSS zostały usunięte lub zharmonizowane.
Usunięto linki do Wikipedii, które nie prowadzą do artykułu lub kategorii (takie jak „Redlinki”, „linki do strony edycji”, „linki do portali”). Każde łącze zewnętrzne ma dodatkową ikonę FontAwesome. Oprócz drobnych zmian w projekcie usunięto kontener multimediów, mapy, pola nawigacji, wersje mówione i geomikroformaty.

Proszę zanotować: Ponieważ podana treść jest automatycznie pobierana z Wikipedii w danym momencie, ręczna weryfikacja była i nie jest możliwa. Dlatego LinkFang.org nie gwarantuje dokładności i aktualności pozyskanych treści. Jeśli istnieją informacje, które są obecnie niepoprawne lub mają niedokładny wygląd, prosimy o Skontaktuj się z nami: e-mail.
Zobacz też: Znak firmowy wydawcy & Polityka prywatności.